Uciekalam by dowiedziec się kim jestem. Zycie nie polega na tym by odnaleźć siebie, lecz by siebie wykreować.
W końcu. W końcu coś do mnie dotarło. Znów umysł zaczął nieustannie pracować. Bez zaburzeń. W innym stanie. W błogim stanie. Wyzbyłam się tego wszystkiego. Cholerne oczyszczenie. Coś w głębi dotarło, coś co pozwoliło mi przejrzeć na oczy. Poczuć coś. I tak, jest lżej. Wykrwawiając się z tych wspomnień stałam się szklista. Krucha a zarazem tak mocna. Musisz być delikatny chwytając mnie i sciskając w dłoniach. Gdy rozpadnę się , to miliony kryształków wbiją się w twoje aksamitne dłonie, a ciepła i słodka , pąsowa ciecz spłynie po porcelanowej skórze, tworząc kolejne dzieło sztuki.
Wytaczam proces realnemu światu. Już nie ma mnie. Już nic nie stracę. Jestem już gdzie indziej.
Toczy się walka a ofiar coraz więcej.
Podczas walki najlepszą obroną jest szybkie uderzenie miecza, które zabije przeciwnika, a nie chowanie się za tarczą.
~ George R. R. Martin - " Nawałnica mieczy"


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz